Legionowo oddaje hołd ofiarom w Palmirach
Data dodania: 30 marca 2010
Cofnij
W tym roku minęła 70. rocznica zamordowania 190 mieszkańców Legionowa w pobliżu wsi Palmiry. Z tej okazji krewni i bliscy pomordowanych przez hitlerowców legionowian, kombatanci, przedstawiciele władz miasta, wojska oraz harcerze zebrali się w piątek, 26 marca przy mogiłach na cmentarzu w Puszczy Kampinowskiej. Zebrani oddali hołd i okazali swą pamięć mieszkańcom dawnego Legionowa, którzy zostali zamordowani tylko dlatego, że byli Polakami…
26 lutego 1940 roku miało miejsce jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w dziejach naszego miasta. Tego dnia, pod pretekstem oskarżenia Polaków o rzekome zabicie komisarycznego wójta Merlke, hitlerowcy rozstrzelali 190 najwybitniejszych obywateli Legionowa, działaczy społecznych i politycznych - założycieli naszego miasta (174 mężczyzn i 16 kobiet). Na miejsce kaźni wybrali teren Puszczy Kampinoskiej, w pobliżu wsi Palmiry.
Lokalizacja w centrum lasu stwarzała dogodne warunki do utrzymania zbrodni w tajemnicy. Więźniów przywożono przed świtem, skazańcom zawiązywano oczy, doprowadzano na miejsce kaźni i rozstrzeliwano. Po egzekucji wcześniej przygotowane doły były zasypywane i maskowane. Tylko dzięki miejscowej ludności informacje zbrodniach docierały do społeczeństwa stolicy i organizacji podziemnych.
Wśród legionowskich ofiar byli urzędnicy, przemysłowcy, wojskowi, lekarze i inżynierowie. Listę osób przeznaczonych do rozstrzelania sporządzili miejscowi Niemcy - przedwojenni mieszkańcy Legionowa. Wśród zamordowanych znalazł się Mikołaj Bożym, który objął obowiązki wójta czasu wojny. inną ofiarą egzekucji był ppłk dr Julian Mermon - wieloletni naczelny lekarz Garnizonu Legionowo. W zbiorowej mogile odnaleziono także zwłoki kpt. Henryka Starczewskiego - bohatera wojny 1920 r. i działacza niepodległościowego z Jabłonny oraz Jana Górczyńskiego – właściciela Wytwórni Wyrobów Betonowych, dzięki której było budowane przedwojenne Legionowo.
W czasie powojennej ekshumacji przeprowadzonej w maju 1946 r. udało się ustalić nazwiska zaledwie 78 ofiar tego mordu, z tego 48 z Legionowa.

26 lutego 1940 roku miało miejsce jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w dziejach naszego miasta. Tego dnia, pod pretekstem oskarżenia Polaków o rzekome zabicie komisarycznego wójta Merlke, hitlerowcy rozstrzelali 190 najwybitniejszych obywateli Legionowa, działaczy społecznych i politycznych - założycieli naszego miasta (174 mężczyzn i 16 kobiet). Na miejsce kaźni wybrali teren Puszczy Kampinoskiej, w pobliżu wsi Palmiry.
Lokalizacja w centrum lasu stwarzała dogodne warunki do utrzymania zbrodni w tajemnicy. Więźniów przywożono przed świtem, skazańcom zawiązywano oczy, doprowadzano na miejsce kaźni i rozstrzeliwano. Po egzekucji wcześniej przygotowane doły były zasypywane i maskowane. Tylko dzięki miejscowej ludności informacje zbrodniach docierały do społeczeństwa stolicy i organizacji podziemnych.
Wśród legionowskich ofiar byli urzędnicy, przemysłowcy, wojskowi, lekarze i inżynierowie. Listę osób przeznaczonych do rozstrzelania sporządzili miejscowi Niemcy - przedwojenni mieszkańcy Legionowa. Wśród zamordowanych znalazł się Mikołaj Bożym, który objął obowiązki wójta czasu wojny. inną ofiarą egzekucji był ppłk dr Julian Mermon - wieloletni naczelny lekarz Garnizonu Legionowo. W zbiorowej mogile odnaleziono także zwłoki kpt. Henryka Starczewskiego - bohatera wojny 1920 r. i działacza niepodległościowego z Jabłonny oraz Jana Górczyńskiego – właściciela Wytwórni Wyrobów Betonowych, dzięki której było budowane przedwojenne Legionowo.
W czasie powojennej ekshumacji przeprowadzonej w maju 1946 r. udało się ustalić nazwiska zaledwie 78 ofiar tego mordu, z tego 48 z Legionowa.









