
Mostowa jedynym sposobem na korki
Po niepokojących sygnałach na temat planów wykreślenia, bądź zmiany przebiegu, Trasy Mostowej, prezydent Legionowa postanowił przedstawić władzom Mazowsza, powiatu oraz okolicznych gmin swoje zdecydowane stanowisko w tej sprawie. Mieszkańcy Legionowa, którzy już teraz codziennie w godzinach szczytu zmagają się z korkami, w przyszłości obawiają się całkowitego paraliżu komunikacyjnego miasta.
Trasa Mostowa od kilkudziesięciu lat jest zapisana w planach zagospodarowania przestrzennego Mazowsza, właściciele terenów wzdłuż których miałaby przebiegać, byli świadomi tego faktu decydując się na zakup działki (często kupując ją ze znacznym rabatem). Teraz władze i mieszkańcy Jabłonny żądają jej wykreślenia, Marszałek w ramach kompromisu zastanawia się nad ograniczeniem tej trasy. Legionowo mówi stanowcze NIE tym planom. Powstanie Trasy Mostowej skutecznie odblokuje główną arterię komunikacyjną miasta, wyprowadzając ruch tranzytowy poza Legionowo.
- Trasa Mostowa to jedna z najbardziej wyczekiwanych inwestycji drogowych na Mazowszu, na jej wybudowanie legionowianie czekają już około 30 lat (i to pomimo wpisania do planu zagospodarowania przestrzennego i umieszczenia jej w strategii rozwoju województwa). Trasa Mostowa, naturalna obwodnica dla Warszawy, jest dla mieszkańców północnej części aglomeracji warszawskiej, w tym Legionowa, jedyną szansą na rozładowanie korków i usprawnienie ruchu, który z każdym rokiem będzie się nasilał. Dlatego nie zgadzamy się na żadne zmiany w przebiegu trasy ani, tym bardziej, na jej skrócenie – pisze w swoim liście Prezydent.
Ponieważ droga ma znaczenie ponadlokalne, odpowiedzialnym za jej powstanie podmiotem powinny być instytucje wojewódzkie, takie jak Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich, lub krajowe (GDDKiA). Legionowo zatem nie ma w planach, wbrew sugestiom jednej z lokalnych gazet – dofinansowania budowy trasy czy też wykupowania pod nią gruntów. - Sugestie, że Legionowo jak chce drogi to ma sobie za nią zapłacić są absurdalne. Mieszkańcy oczekują i potrzebują tej trasy, nie oznacza to jednak, że mają spłacać zarezerwowane pod nie działki na terenie innej gminy. Zwłaszcza, że przepisy są w tym zakresie jednoznaczne – płaci inwestor, np. Skarb Państwa – mówi Roman Smogorzewski – Północna część aglomeracji Warszawskiej potrzebowała Mostu Północnego, nikomu nie przyszło jednak do głowy, żeby zrobić zbiórkę wśród korzystających z niego mieszkańców czy też władz gmin.
Poniżej zamieszczamy pełną treść listu.








