zamknij

Google automatic translation. The Legionowo City does not accept any responsibility for the accuracy of data and information originating from the translation. In particular, the Legionowo City does not guarantee that the translation is complete, up-to-date or fit for specific purposes. The translation cannot be compared with a human translation, but may help in assessing the relevance of articles.

A A A
Logo BIP

Lekcja Wolności - Czerwiec '89

Data dodania: 9 czerwca 2014

To była żywa lekcja historii. Lekcja Czerwca '89 – Lekcja Wolności. Sesja wspomnieniowo-edukacyjna pod patronatem Starosty Legionowskiego zorganizowana 4 czerwca 2014 przez Powiatową Instytucje Kultury w Legionowie. Prelegentami byli świadkowie tamtych dni: Jacek Girtler, Jarosław Kalinowski, Józef Kapaon, Andrzej Kicman, Janusz Kubicki, Robert Nowiński, Piotr Nowotny, Piotr Radzikowski i ks. Lucjan Szcześniak.

Cofnij

Legionowo tak jak stolica było miejscem, gdzie dynamicznie działała opozycja. To tutaj istniał ważny ośrodek oporu, nadawało konspiracyjne Radio "Solidarność", stąd prasa dystrybuowana była na teren Mazowwsza oraz działały nielegalne drukarnie.
Tak jak na Żoliborzu ks. Jerzy Popiełuszko , tak w Legionowie, w kościele "na górce" ks. Józef Schabowski odprawiał Msze za Ojczyznę.

Kiedy przyszedł rok 1989, wspomina Jarosław Kalinowski, prawnik zaangażowany w niezależną kulturę oraz działania drukarni podziemnych, jeden z Gości Panelu w Ratuszu: " Ostatni raz byłem przesłuchiwany przez SB pod koniec kwietnia 1989 roku. To było w budynku dzisiejszego starostwa. Grozili mi konsekwencjami za to, że kilka lat wczesniej w moim domu była podziemna drukarnia".

Jak wspomina Robert Nowiński, spontanicznie powstały legionowski Komitet Obywatelski, ze swoją nieformalną siedzibą przy ul. Norwida w klubie "Kamil", po wyborach przy ul. 3 Maja 28, rozpoczął zintensyfikowaną działalność. Frekwencja w wyborach, wyniosła w Legionowie 60%.

1990 rok to wolne, demokratyczne wybory samorządowe. 6 okręgów wyborczych w Legionowie, 32 radnych z różnych list wyborzcych. Solidarność odnosi sukces: 21 mandatów w Radzie. W tym gronie znaleźli się: Andrzej Kicman (który został prezydentem, sprawując tę funklcję do 2002 roku), Jarosław Kalinowski, Ligia Grabowska, Piotr Radzikowski, Cezariusz Kalinowski, Grzegorz Stepień, Wojciech Gołębiewski, Jerzy Buze, Janina Tumulska, Wojciech Kawka, Walentyna Skorupska, Piotr Fogler, Janusz Kubicki, Zbigniew Klejment, Anna Fabisiak, Wojciech Jeute, Zenon Durka, Elżbieta Klimaszewska, Lech Kołodny, Tomasz Kozera.

Relacja-wspomnienie z 4 czerwca 1989 roku Piotra Nowotnego- ówczesnego wiceprzewodniczacego Komisji Zakładowej Domów Kultury NZSS "Solidarność" Region Mazowsze. Twórca "Kabaretu Pętla Nasielsk, Pułtusk przez Jabłonnę czyli Region Mazowsze":

Mój 4 czerwca 1989

A właściwie dzień i całą następną noc spędziłem w ambasadzie polskiej w Londynie, gdzie z poręczenia Polish Solidarity Campaign pełniłem funkcję męża zaufania Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”. Miałem wtedy przyjemność poznać profesora Andrzeja Paczkowskiego, który również był mężem zaufania KO”S”.
Idąc rano do ambasady spotkałem w centrum Londynu przerażonych Chińczyków, tym co stało się na Placu Niebiańskiego Spokoju w Pekinie. Tragedia niewiarygodnie kontrastowała z moim uczuciem nadziei, z jaką szedłem do ambasady.
A tam zaczęło się rano od niezbyt miłego przywitania. Panowie, a szczególnie funkcjonariusz wyglądający na służbowo podległego SB, zachowywali się powściągliwie i oschle w stosunku do nas. Próbowali wypytywać co robimy w Londynie i dlaczego reprezentujemy KO”S”. Kiedy drzwi Komisji Wyborczej otworzono okazało się, że setka osób czeka już na wejście. I właściwie przez cały dzień kolejka nie malała. Panie z sekretariatu i pracownicy administracyjni mówili, że jeszcze nigdy nie głosowało tylu rodaków.
Po zamknięciu urn nastąpiło liczenie głosów. „Garniturowi chłopcy” z komisji pozwolili nam nawet pomagać w liczeniu głosów. Ich nastawienie do nas zmieniało się wraz z postępującymi wynikami. Bo któż spodziewał się, że „padnie” lista krajowa PZPR-u?, i że w Senacie dostaniemy prawie 100% mandatów? Niewiarygodne w swej wymowie wyniki liczenia spowodowały u aparatczyków podejrzenie złego dodawania... Liczyliśmy glosy dwukrotnie. Bez zmian. UFF!
W trakcie ponownego liczenia nasz esbecki opiekun skontaktował się ze swoją centralą w Warszawie, skąd dostał informacje o jeszcze szczątkowych ale wiarygodnych wynikach głosowania w kraju. Kiedy wywieszaliśmy wyniki w gablocie ambasady uczucie radości i niezwykłego poczucia euforii pokonywało zmęczenie i senność. Urzędnicy ambasady żegnali nas dość serdecznie, gratulując nawet niespodziewanego zwycięstwa „Solidarności”, czyli NAS!
Idąc z Andrzejem w kierunku metra spoglądaliśmy przez czerwone z niewyspania oczy na wschodzące słońce. Na ulicach w centrum wisiały jeszcze flagi Chin i Tybetu, pozostałe po niedzielnej demonstracji. Nam się udało, a na Placu Niebiańskiego Spokoju nadzieję rozjechano czołgami.
W poniedziałek rano moi irlandzcy pracodawcy serdecznie nam gratulowali zwycięstwa, a mnie wpisali dniówkę i kazali iść spać. Na stacji metra w znajomym kiosku kupiłem Gazetę Wyborczą, która już zdążyła dolecieć do Londynu. Pomyślałem, że trzeba wracać do domu.
A potem w 1990 były wybory samorządowe w Legionowie, gdzie zorganizowaliśmy "Wyprzedaż komunizmu"... tu na tych czarno białych zdjęciach Artur Żmijewski, Janusz Kubicki, oj działo się..