
Legionowskie „Waleczne Serca”
Poligon Akademii Obrony Narodowej w Rembertowie stał się na jeden dzień ekstremalnym torem przeszkód. W sobotę (23.01) odbył się tam zimowy „Runmageddon”. Nie zabrakło na nim legionowskich sportowców z grupy „Bravehearts”.
Ponad tysiąc uczestników, 6 kilometrów, blisko 40 przeszkód takich jak woda, ogień, bagno czy lód. A wszystko biegiem, gdyż w rywalizacji liczył się czas.
26 biegaczy z „Bravehearts Legionowo” dotarło do mety w komplecie. Najszybszym okazał się Paweł Kuna, który w klasyfikacji generalnej znalazł się na 253 pozycji. Legionowscy biegacze postawili jednak na współpracę, nie licząc się z czasem.
- W barwach swojej drużyny Bravehearts Legionowo, miałam do pokonania 6 km, 30 przeszkód fizycznych i przede wszystkim, niezliczoną ilość tych, które siedzą w głowie. Wraz z około 30 osobami biegłam, nie dla czasu, nie dla szpanu, a dla funu. A ten okazał się tak duży, jak mróz na zewnątrz – wspominała na antenie TVN 24 Anna Szlendak, mówiąc, że przede wszystkim było
mokro. - Już po pierwszych przeszkodach ustawiono przed nami kontener z lodowatą wodą. Na szczęście wypełniony tylko za kostki, ale jak się potem okazało, to nie jedyna lodóweczka wodna czekająca na trasie. Między jednym a drugim kontenerem musieliśmy biegać w górę i w dół po oblodzonych rowach, czołgać się pod autobusami, czołgami, zasiekami, wspinać się na ścianki, po linach, skakać z dachów i przez ogień. Poza tymi wspaniałościami, kazano nam strzelać i zjeżdżać bez sanek ze stromych górek, o czym pamiętam do tej pory, siadając na kanapie. Gdzieś po drodze testowano nie tylko naszą siłę i odporność, ale również obeznanie z żargonem wojskowym. Koryto, kojo, zając, kto znał te terminy, mógł biec dalej, na innych czekała karna rundka z oponami pod pachą – wspominała mieszkanka Legionowa.
Źródło: tvn24, Gazeta Powiatowa
Wspomnienia Anny Szlendak http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/bieganie,3014/zimowe-pieklo-czyli-wspomnienia-z-runmageddonu,191733,1,0.html








