zamknij

Google automatic translation. The Legionowo City does not accept any responsibility for the accuracy of data and information originating from the translation. In particular, the Legionowo City does not guarantee that the translation is complete, up-to-date or fit for specific purposes. The translation cannot be compared with a human translation, but may help in assessing the relevance of articles.

A A A
Logo BIP

Radni bronią mieszkańców

Data dodania: 30 marca 2017

Politycy Prawa i Sprawiedliwości próbują znaleźć wytłumaczenie dla wyniku niedzielnego referendum w Legionowie. W przestrzeni publicznej pojawiły się głosy obraźliwe dla mieszkańców miasta. Podczas wczorajszej (29.03) sesji radni postanowili stanąć w obronie swoich mieszkańców. Na ręce posłanek Joanny Lichockiej i Małgorzaty Gosiewskiej wystosowali list, wyrażający oburzenie z obrażania mieszkańców Legionowa. Pod pismem nie podpisali się Andrzej Kalinowski (PiS) oraz Leszek Smuniewski.

 

Cofnij

Po udostępnieniu przez posła Jana Grabca twitta Marcina Smogorzewskiego, w którym podano informację o tym, że w jednym z okręgów aż 679 osób skreśliło NIE przy 5 osobach mówiących TAK ustawie PiS, posłanka Joanna Lichocka (PiS) napisała na Twitterze „Zapewne teren obejmujący osiedla z byłymi pracownikami Wyższej Szkoły Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego". Posłanka Małgorzata Gosiewska (PiS) za to powiedziała, że mieszkańcy Legionowa nie zrozumieli pytania.

Reakcja radnych

Radny Rady Miasta Legionowo Marcin Smogorzewski postanowił działać w obronie mieszkańców. Przygotował pismo, które zostało przesłane także do mieszkańca Legionowa - posła Mariusza Błaszczaka oraz Przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.

- Nazywanie naszych mieszkańców SB-kami, UB-kami, osobami, które nie rozumieją pytań jest oburzające. Zachęcam do podpisania pisma – powiedział radny Smogorzewski.

Pismo do posłów Prawa i Sprawiedliwości

„Jako Radni Rady Miasta Legionowo, chcielibyśmy wyrazić stanowcze oburzenie wobec wypowiedzi medialnych na temat mieszkańców naszego miasta, jakie padły z ust Pań Posłanek w ostatnich dniach w ogólnopolskich mediach. Nie zgadzamy się na obrażanie inteligencji naszych mieszkańców, którzy wyjątkowo licznie wzięli udział w niedzielnym referendum i niemalże jednogłośnie wypowiedzieli się przeciwko planowanym przez posłów Prawa i Sprawiedliwości zmianom w ustroju Warszawy oraz okolicznych gmin. (…) Nie zgadzamy się na mówienie, że nasi mieszkańcy, którzy wykazali się postawą obywatelską i wzięli udział w referendum, to byli pracownicy Wyższej Szkoły Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego. Sugerowanie, że mieszkańcy w ponad 94% wypowiedzieli się przeciw projektowi, ponieważ nie zrozumieli pytania obraża 20 tysięcy mieszkańców Legionowa.

Szanowne Panie Posłanki, żaden z reprezentantów Prawa i Sprawiedliwości nie skorzystał z zaproszenia na spotkania z mieszkańcami Legionowa. Żaden z posłów nie wykazał zainteresowania i nie poświęcił nam czasu na rozmowę. Nie ma zatem naszej zgody na to, aby obrażać naszych Mieszkańców w celu zdyskredytowania wyniku lokalnego referendum” - napisali w piśmie miejscy radni.