
Grafiki komputerowe Zdzisława Beksińskiego w MOK
Grafiki komputerowe Zdzisława Beksińskiego, jednego z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych polskich plastyków, eksponowane będą w legionowskim MOK w listopadzie tego roku. Wystawie będą towarzyszyły dwa ważne wydarzenia.
Pierwsze spotkanie z Beksińskim odbędzie się 4 listopada, o godz. 17.00, w sali MOK Legionowo, przy ul. Norwida 10.
Będzie można posłuchać nowel fantastycznych autora ekspozycji, a po prezentacji literackiej zobaczyć film "Ostatnia rodzina".
Beksiński był artystą wszechstronnym. Malarstwo, rzeźba, rysunek, grafika, fotografia - to jego najbardziej znane pasje twórcze. Ale mało kto wie, że w latach 60., nie zaprzestając działalności plastycznej, próbował swoich sił także w pisarstwie. Epizod literacki był krótki i intensywny: w niespełna dwa lata powstało 40 opowiadań lub fragmentów, po czym sanocki artysta spakował wszystkie maszynopisy oraz rękopisy, by już nigdy do nich nie wrócić.
Wystawa grafik Beksińskiego oprawiona zostanie wernisażem, który rozpocznie się 10 XI, o 19.00, w legionowskim ratuszu.
Na wernisażu pojawi się Muzyka Sfer - fuzja brzmień antycznych ze współczesnymi: akustycznymi i elektronicznymi; stylistycznie oscylująca między ambientem, muzyką neoklasyczną, alternatywną. Będą też teatralne prowokacje inspirowane wizjami Beksińskiego realizowane przez grupę teatralną Walentyny Janiszewskiej wspieraną przez Joannę Płóciennik.
Wstęp na wernisaż tylko z zaproszeniami, które można zdobyć w MOK Legionowo w dniach od 6 do 8 XI. Decyzja uczestnictwa wymaga odwagi, ale mimo to serdecznie zapraszamy!
W latach 1999-2001 Beksiński opracowuje techniką fotomontażu cyfrowego dużą ilość przedstawień zwanych grafiką komputerową. Miał świetne oko i potrafił uchwycić obiektywem nieprawdopodobne obrazy. Komputerowo je przetwarzając tworzył zaskakujące kompozycje. Warto też zaznaczyć, że na grafikach przedstawiających twarze zawsze była twarz artysty, jego nieżyjącego syna oraz najbliższych osób. Ekspresją grozy i egzystencjalnego zadziwienia grafiki komputerowe nie ustępują dziełom Beksińskiego tworzonym technikami tradycyjnymi. Tak jak w obrazach kamień nie jest tu fundamentem, lecz ciężarem, dym nie zwiastuje ogniska, lecz zaduch przerażenia, skała nie stanowi oparcia, ale otwiera przestrzeń grobu. 31 grafik mistrza z Sanoka eksponowanych będzie w kameralnej sali legionowskiego MOK-u przez cały listopad. Wstęp na wystawę jest wolny - ale obarczony egzystencjalnym ryzykiem; każdy może spotkać się z Beksińskim - na własną odpowiedzialność.
/MOK/








