
Miejski prezent dla dzieci
Takiego Dnia Dziecka najmłodsi legionowianie chyba dotąd nie mieli! W niedzielę, tuż po przypadającym 1 czerwca właściwym święcie, czekała na nich pod Areną niespotykana mnogość atrakcji. W tym kilka takich, z którymi miały do czynienia po raz pierwszy.
Spośród nich – także ze względu na swe gabaryty – najbardziej rzucał się w oczy rozstawiony przez strażaków basen. Niezależnie od ochłody w upalne popołudnie, specjaliści od ratownictwa wodnego oferowali tam dzieciakom krótki kurs nurkowania. Chętni, jak łatwo zgadnąć, wręcz się przelewali… Jeśli dodać do tego m.in. gigantyczne dmuchańce, tory przeszkód, karuzele, zjeżdżalnie, czy jazdę quadami, łatwo sobie wyobrazić, w jak ogromny plac zabaw przeobraziły się okolice legionowskiej hali sportowej. W odróżnieniu od wielu podobnych imprez, olbrzymia większość z proponowanych dzieciom rozrywek była całkowicie gratis. Chętnych do korzystania z tej oferty już tradycyjnie znalazło się całe mnóstwo.
Jak zwykle wiele działo się też na scenie, tego dnia opanowanej rzecz jasna przez młodych artystów. Prezentowali się na niej głównie adepci dziecięcych zespołów muzycznych i tanecznych, oklaskiwani nie tylko przez przez rodziców i opiekunów, lecz także spore grono mieszkańców, którzy ten dzień postanowili spędzić na świeżym powietrzu. A wszystko to pod czujnym okiem doskonale znanych małym telewidzom Kulfona i Moniki, rozśmieszających swoimi dialogami nie tylko głównych beneficjentów niedzielnej fety.
Stałymi elementami legionowskich obchodów Dnia Dziecka są stoiska miejskich i powiatowych instytucji kulturalnych, placówek oświatowych, a także organizacji pozarządowych. Tam również można było znaleźć wiele atrakcji, ciekawych gadżetów, bardziej ambitni mieli zaś okazję poznać bliżej drukarki 3D, zaprzyjaźnić się z matematyką lub liznąć trochę języków obcych. Oczywiście liżąc przy okazji oferowane na miejscu lody… Trudno się dziwić, że zapytane o ocenę niedzielnej imprezy dzieciaki mówiły krótko: pycha!
















