
Prezydent jak przed komisją
Data dodania: 12 marca 2010
Cofnij
Wydawać by się mogło, że moda na komisje dotarła również do Legionowa. W krzyżowym ogniu pytań znalazł się prezydent Roman Smogorzewski. Jednak w przeciwieństwie do zeznających przed komisją, prezydent nie został "wezwany", lecz sam zaprosił „przesłuchujących” do ratusza.
„Witam :) Jestem uczennicą 2 klasy liceum o profilu humanistycznym w Zespole Szkół Ogólnokształcących numer 2 oczywiście w Legionowie. (…) Ostatnio na lekcjach wiedzy o społeczeństwie prowadzonych przez Panią Profesor Beatę Narel mówiliśmy o samorządach terytorialnych z czego wynika nasz praca domowa (…) chciała bym prosić o jakieś informacje...” Tak brzmiał list skierowany do prezydenta, który zainspirował środowe spotkanie.
W odpowiedzi na tę prośbę oraz chcąc docenić pomysłowość licealistki, cała klasa 2b została zaproszona do ratusza. I tak, w błysku fleszy i przy udziale kamer (nic to, że w aparatach fotograficznych) prezydent odpowiadał na pytania grupy ponad 30 licealistów z ZSO2. A ci, trzeba przyznać, profesjonalnie przygotowali się do spotkania i niczym doświadczeni dziennikarze kierowali do prezydenta coraz to nowe zapytania. Interesowały ich m.in. zmiany jakie nastąpiły w prawie od czasu objęcia przez prezydenta urzędu oraz o jego wizję rozwoju miasta. Padały pytania o edukację, kompetencje władzy oraz współpracę prezydenta z Radą Miasta.
Jesteśmy pewni, że wyniesiona ze spotkania wiedza przyniesie im same szóstki z plusem, czego im serdecznie życzymy.
„Witam :) Jestem uczennicą 2 klasy liceum o profilu humanistycznym w Zespole Szkół Ogólnokształcących numer 2 oczywiście w Legionowie. (…) Ostatnio na lekcjach wiedzy o społeczeństwie prowadzonych przez Panią Profesor Beatę Narel mówiliśmy o samorządach terytorialnych z czego wynika nasz praca domowa (…) chciała bym prosić o jakieś informacje...” Tak brzmiał list skierowany do prezydenta, który zainspirował środowe spotkanie.
W odpowiedzi na tę prośbę oraz chcąc docenić pomysłowość licealistki, cała klasa 2b została zaproszona do ratusza. I tak, w błysku fleszy i przy udziale kamer (nic to, że w aparatach fotograficznych) prezydent odpowiadał na pytania grupy ponad 30 licealistów z ZSO2. A ci, trzeba przyznać, profesjonalnie przygotowali się do spotkania i niczym doświadczeni dziennikarze kierowali do prezydenta coraz to nowe zapytania. Interesowały ich m.in. zmiany jakie nastąpiły w prawie od czasu objęcia przez prezydenta urzędu oraz o jego wizję rozwoju miasta. Padały pytania o edukację, kompetencje władzy oraz współpracę prezydenta z Radą Miasta.
Jesteśmy pewni, że wyniesiona ze spotkania wiedza przyniesie im same szóstki z plusem, czego im serdecznie życzymy.










