
Niewybuch pod żłobkiem
Chwile grozy przeżyli dzisiaj pracownicy miejskiego żłobka. Przechodzący koło placówki na Dietricha złomiarz poinformował jednego z pracowników, że zostawia pod drzewem reklamówkę z pociskiem. Błyskawicznie ewakuowano dzieci z nowej części placówki, w ciągu pół godziny pocisk zabrali saperzy.
Uzbrojony pocisk artyleryjski mógł stanowić realne zagrożenie dla legionowskich maluchów. Na szczęście dyrektor Żłobka Miejskiego w porozumieniu z Policją natychmiast ewakuowała dzieci do starej części placówki, przygotowane były także sale w pobliskim Przedszkolu Miejskim nr 6.
– Na szczęście dzieci nie wiedziały co się dzieje, często chodzimy do starej części na przedstawienia i zabawę, zatem dla dzieci była to kolejna wycieczka – wspomina dyrektor Barbara Mierzejewska dodając, że ewakuacja odbyła się bez płaczu czy paniki, a cała akcja trwała około pół godziny.
Dzieci wróciły już do swoich sal a pociskiem zajęli się saperzy.








