
Związki mówią NIE zmianom w oświacie
Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego podjął decyzję o wszczęciu sporu zbiorowego. Ostatnim elementem sporu jest strajk, który grozi wszystkim polskim szkołom. Dyrektorzy legionowskich szkół także otrzymali żądania pracownicze od ZNP.
Czego chcą związkowcy? Niewypowiadania stosunków pracy i niedokonywania zmian na niekorzyść warunków pracy aż do sierpnia 2022 roku dla nauczycieli, wychowawców, innych pracowników pedagogicznych i pracowników niebędących nauczycielami. Podwyższenia od 1 stycznia o 10% wynagrodzeń zasadniczych i wzrostu udziału wynagrodzenia zasadniczego w ogólnym wynagrodzeniu nauczycieli, wychowawców i innych pracowników.
- Zmiany niepokoją, boimy się ich – to naturalne i doskonale to rozumiem – mówi Piotr Zadrożny, zastępca prezydenta odpowiedzialny za oświatę w Legionowie – nie zmienia to faktu, że ta zmiana została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę i musimy się dostosować do nowej rzeczywistości. Moja w tym rola, aby było to jak najmniej dotkliwe dla uczniów i rodziców.
Nie da się jednak uniknąć wpływu likwidacji gimnazjów na nauczycieli. - Według wstępnych szacunków i wyliczenia pensum prognozujemy, że w Legionowie będzie trzeba zlikwidować 68 etatów. Prowadzimy rozmowy z powiatem, który w szkołach średnich będzie musiał zwiększyć liczbę etatów na temat możliwości zatrudnienia naszych nauczycieli – mówi Piotr Zadrożny.
Zarząd Oddziału ZNP w Legionowie zastrzega sobie prawo zorganizowania po 28 lutego strajku. Władze miasta podkreślają, że są gotowe do rozmów.








