
Co na lipie siedzi
W ostatnim okresie na terenie naszej gminy mamy do czynienia z nietypowym zjawiskiem przyrodniczym. Zaniepokojeni mieszkańcy zgłaszają, że na pniach, szczególnie lip, obserwują szarawe skupiska owadów. Zarówno skupiska, których wielkość potrafi osiągnąć spektakularne rozmiary jak i same owady mogą wzbudzać lęk i obawy przed zagrożeniem. Poniżej wyjaśniamy czy jest się czego bać i czy trzeba coś z tym zjawiskiem robić?
Głównym sprawcą zamieszania jest pluskwiak - Oxycarenus lavaterae, a obserwowane zachowanie tego owada to masowe gromadzenie się dorosłych osobników przed zimą, m.in. na pniach drzew, często w skupiskach przypominających kształtem literę V.
Obserwacje badaczy wskazują, że pluskwiaki ani nie nakłuwają ani nie wysysają lip, a jedynie na nich zimują. Nie wyklucza się, że jedynie korzystają z pokarmu w postaci wyciekającego z drzew soku. Jak dotychczas szkodliwość O. lavatrae dla drzew lip odnotowano sporadycznie i to przede wszystkim w cieplejszych rejonach na południu Europy, gdzie pluskwiak ten ma optymalne warunki dla swojego rozwoju.
Wg specjalistów pluskwiak może być zwyczajnie dokuczliwy z uwagi na intensywny zapach wydzieliny z gruczołów, na którą nie zarejestrowano żadnych przypadków uszkodzeń lub reakcji alergicznych. W kontekście zdrowia publicznego, pośrednio - poprzez tworzenie rozległych skupisk lub przedostawanie się owada do mieszkań może wzbudzać niepokój, w skrajnych przypadkach wywoływać reakcje entomofobiczne.
Dotychczasowe obserwacje naukowców pokazują, że owady praktycznie nie przeżywają kilkudniowego mrozu na poziomie -15ºC.
Zalecenia
- Obserwować
- Montaż siatek przeciw owadom w okach domów
- W skrajnie uciążliwych sytuacjach - zbieranie owadów np. specjalistycznymi odkurzaczami przemysłowymi
Źródło:








