Wystawa Jolanty Drozd w Salonie Artystycznym
Autorka o wystawie:
Zawsze podziwiałam stare grafiki botaniczne, pełne szczegółów, często szalenie ozdobne, opisane pięknym kaligraficznym pismem. Na kwiaty nie patrzę jak naukowiec - raczej wzruszam się ich wiotkością, delikatnością, światłem przebijającym się przez kwiatowe płatki. Mój malowany ogród oplatam sentencjami, łacińskimi nazwami oraz fragmentami wierszy.
Nie zamykam się na inne tematy: pejzaże, weduty, portrety. Uchwycenie gestu, ruchu jest dla mnie bardzo ważne. Oddanie zmienności światła, temperatury zmieniających się kolorów wyzwala moją twórczą energię, kiedy nieśmiało patrzę na czysty akwarelowy papier.









