
Legionowianie skorzystają na wojskowych posiadłościach
6 października 2011 roku w Sali Konferencyjnej Urzędu Miasta Legionowo minister Marcin Idzik i Zastępca Prezydenta Miasta Legionowo Piotr Zadrożny parafowali list intencyjny, który rozpoczyna drogę do przekazania części gruntów i obiektów będących w posiadaniu Wojska Polskiego na potrzeby oświatowe, kulturalne i sportowe legionowian.
O tym, jak bardzo istotna to decyzja świadczy ogromna liczba znamienitych gości i dziennikarzy, którzy pojawili się punktualnie o 9 rano w legionowskim Ratuszu. Wśród nich byli tak przedstawiciele i pełnomocnicy rządu i prezydenta RP, jak i spora reprezentacja władz samorządowych i organizacji lokalnych.
I nic w tym dziwnego, skoro stawka jest bardzo wysoka. Chodzi bowiem o zagospodarowanie przez władze Legionowa części gruntów po Jednostce Wojskowej, która stacjonowała w atrakcyjnej, centralnej części miasta – w tym o przejęcie m.in. budynku Domu Kościuszkowca, gdzie znajduje się sala Tradycji 1. Warszawskiej Dywizji Zmechanizowanej w Legionowie.
Jestem przekonany – mówił minister Marcin Idzik z Ministerstwa Obrony Narodowej – że tak liczna reprezentacja tak wielu lokalnych środowisk samorządowych i obywatelskich dowodzi, iż zamiar podzielenia się z Legionowem częścią obiektów, które do niedawna służyły polskiemu wojsku ma bardzo głęboki sens.
Istotnie, bez zaangażowania, dialogu i woli wypracowania wspólnej koncepcji tak różnorodnych grup interesów w Legionowie i powiecie być może tereny wojskowe w mieście długo czekałyby na ich częściowe „ucywilnienie” ku wspólnemu pożytkowi mieszkańców, podkreślił starosta legionowski Jan Grabiec. Nie do przecenienia jest również rola w procesie negocjacji, jaką odegrał poseł na Sejm RP Zenon Durka. Poseł z Legionowa wykazał się dużą rozwagą w pracach na koncepcją, która w takich okolicznościach musi pogodzić interesy państwa i potrzeby społeczności lokalnej.
Z pewnością ogromne znaczenie w zainicjowaniu rozmów zmierzających do przekazania terenów wojskowych na potrzeby miasta i mieszkańców ma osobista sympatia i duży sentyment do Legionowa prezydenta Bronisława Komorowskiego, o czym przypomniał reprezentujący jego kancelarię Michał Szweycer. On również był bardzo aktywny podczas negocjacji, które doprowadziły do podpisania listu intencyjnego.
Kto wie, czy tak sprawnym rozmowom i szybkim decyzjom nie sprzyjał duch Legionowa. Wszak to miasto ma znane, wspaniałe tradycje koegzystencji wojska i cywilów. Wygląda na to, że w tym mieście zawsze już będzie tak, że interesy wojska, mieszkańców i kraju, wreszcie ambicje władz centralnych i samorządowych z łatwością znajdą wspólny mianownik.









