
Jak tunel wpłynie na pieszych
Budowany przez PKP PLK tunel w Alei Róż jest już gotowy i czeka na ostatnie odbiory techniczne. Powraca zatem pytanie o przyszłość przejazdu kolejowego w ulicach Parkowa/Wyszyńskiego. Kolej zapowiada wkrótce demontaż przejazdu, władze Legionowa walczą o pozostawienie przejścia dla pieszych. Jak dotąd porozumienia brak.
Przeprowadzone w tym roku badanie pokazało, że każdego dnia ponad 700 pieszych pokonuje przejście przez tory łączące ulice Parkową i Wyszyńskiego. Jest to najkrótsza droga do kościoła, na cmentarz czy do Starostwa Powiatowego. Także 69 uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 codziennie przekracza tory w drodze do szkoły. Niestety, argumenty miasta i zadeklarowane wsparcie finansowe pozostają bez odpowiedzi. Władze PKP PLK jak dotąd nie znalazły czasu na spotkanie. A dzień likwidacji przejazdu zbliża się wielkimi krokami.
– Począwszy od przekazanych przez miasto w 2006 roku uwag do koncepcji akcentowaliśmy konieczność pozostawienia przejścia dla pieszych w miejsce likwidowanego przejazdu kategorii "A". Podziemne przejście pod torami w ciągu ulic Parkowa/Wyszyńskiego było zapisane w pierwotnym, opiniowanym przez nas i mieszkańców projekcie przebudowy linii kolejowej E 65 na odcinku przebiegającym przez Legionowo. W umowie z wykonawcą przejście zniknęło i zostało „tajemniczo” zapisane jako II etap inwestycji – przypomina prezydent Roman Smogorzewski.
Po uzyskaniu informacji o wymazaniu przejścia z planów w 2008 roku rozpoczęła się wymiana korespondencji z PKP PLK. Argumenty, że ciąg ten stanowi bardzo ważne połączenie komunikacyjne w kierunku cmentarza, kościoła, szkoły oraz siedziby starostwa nie zostały uznane i od marca 2007 r. przedstawiciele PKP PLK twierdzą, że przejście jest "nieuzasadnione z punktu widzenia efektywności ekonomicznej". PKP PLK zaproponowało jednak współrealizację budowy tunelu poprzez pomoc w przygotowaniu dokumentacji projektowej i udostępnienia terenu. Ponieważ wykonanie przejścia podziemnego jest zbyt kosztowne dla budżetu jednej gminy, w 2011 roku miasto zaproponowało pokrycie kosztów utworzenia w miejscu dzisiejszego przejazdu przejścia dla pieszych, sterowanego zaporami i sygnalizacją świetlną. Ta propozycja także nie została przyjęta przez PKP.
– Chcemy wybudować bezkolizyjne przejście dla pieszych przy partycypacji finansowej PKP, Starostwa i miasta. Ponieważ budowa przejścia podziemnego to co najmniej 1,5 roku, proponowaliśmy w tym czasie pozostawienie naziemnego przejścia dla pieszych oraz pokrycie kosztów jego funkcjonowania – mówi zastępca prezydenta Lucjan Chrzanowski. – Badamy także możliwość wybudowania w tym miejscu kładki dla pieszych. Wcześniej mieliśmy informację, że PKP nie wyraża zgody na budowanie kładek nad trasami "szybkich" pociągów. Jednak w tym przypadku nadal prowadzimy rozmowy z kolejarzami na temat takiego rozwiązania, które jest szybsze i tańsze – dodaje urzędnik odpowiedzialny za miejskie inwestycje.
Przyszłość ruchu pieszego w tym rejonie jest niepewna. Mieszkańcy będą mieli dwa przejścia piesze w rejonie Przystanku i III Parceli – przy stacji PKP Legionowo Przystanek (podziemne) i na Kozłówce. Kolejna prośba o spotkanie w sprawie utrzymania przejścia w ulicach Parkowa/Wyszyńskiego została wysłana do PKP PLK w tym tygodniu.








