„Lalki” wykonały 66,6% planu pierwszego play-off w walce o awans!

Wygraną 3:0 zakończył się pierwszy mecz z Armaturą Eliteskami Kraków. Wygrana, w pełni zasłużona, przyszła nieco łatwiej niż się można było spodziewać, choć wiele zdrowia dziewczyny zostawiły. W pierwszym secie było 25:23, jednak wynik był bardziej przyczyną małej niefrasobliwości naszych dziewczyn, niż bardzo dobrej gry rywalek. Trzeba przyznać, że środek krakowianek funkcjonował tego dnia bardzo dobrze.
Mecz był w pierwszej partii zacięty, bo co chwila nasza kilkupunktowa przewaga topniała. Inna sprawa, że krakowianki grały kapitalnie w przyjęciu i w obronie. Do tego ich środkowe zagrały świetne zawody, skutecznie wykańczając dokładne zagrania swojej rozgrywającej. Siódemka wygrała pierwszego seta, bo w kluczowych momentach zagrały swoją siatkówkę. Dobra i skuteczna gra w końcówce seta była zapowiedzią „budzenia się lwa” w ekipie „Lalek”. Całkowita dominacja naszej ekipy w setach drugim i trzecim - druga partia wygrana do 14 i trzecia do 20 (choć powinna skończyć się raczej tak, jak druga) pokazały, że siła ognia po naszej stronie jest ogromna. Zagraliśmy skutecznie w zagrywce (świetnie Ania, Kinga i Marta), zagraliśmy sporo kombinacji, które pozwoliły naszym dziewczynom uderzać przy pojedynczym bloku lub wręcz bez niego. Do tego siła w ataku. To co grały Ilona, Marta, Ania (MVP meczu - Ania Sołodkowicz) w kilku fragmentach meczu było dobre, efektowne i skuteczne. I Jola, której kilka zagrań potwierdziło jej klasę, a że Gosia Skorupa gra tradycyjnie bardzo dobrze (na pewno jedna z kandydatek na MVP sezonu w naszej ekipie), to nie mamy się czym martwić. Dobre zawody. Dobra gra. I niesamowita frekwencja! Coraz pełniej w Arenie! Świetny doping. Jak inaczej niż ciepło napisać o meczu, w którym Siódemka Legionovia zagrała bardzo dobrze? Sukces już na starcie.
Siódemka Legionovia - Armatura Eliteski UEK Kraków 3:0 (25:23;25:14;25:20)
Grały: Bąk(k), Skorupa, Studzienna, Sołodkowicz, Gierak, Łukaszewska i Siwka(l) oraz Jóźwicka, Plebanek, Lizińczyk i Łunkiewicz.
Po pierwszych dwóch setach meczu niedzielnego zanosiło się na to, że będziemy świadkami „powtórki z rozrywki”. Nawet wynik był w nich identyczny jak w sobotę: 25:23 i 25:14. I nawet gra była bardzo podobna. Może z tą różnicą, że tylko rozprężenie naszych dziewczyn sprawiło, iż nie wygraliśmy do 8 lub 9 punktów. I niestety, ta przewaga uśpiła nieco Siódemkę. Początek seta trzeciego to 1:0 po zagrywce Kingi, niefortunne zakończenie przechodzącej piłki, która została źle przyjęta i 1:1. Chwilę później Marta Łukaszewska (solenizantka) kapitalnie uderzyła, blok i... sędziowie tego nie zobaczyli! Pojawiła się nerwowość - zupełnie niepotrzebnie. Przewaga po dwóch setach była bowiem ogromna w każdym siatkarskim elemencie. Nawet skuteczne w sobotę środki krakowianek, w niedzielę nie dawały rady naszym dziewczynom. Trener, podczas przedmeczowej odprawy tylko dla zawodniczek z tej pozycji dał jasne wskazówki. I zadziałało. Zresztą ten set był jakby zupełnie „odpuszczony”. Szybko weszły zmienniczki i zaczęły gonić. Z tym, że straty z początku i środkowej fazy seta, były zbyt duże. Po porażce w tym secie 18:25, zrobiło się 2:1 i mały niepokój. Choć partia czwarta zakończyła się 25:22 dla „Lalek”, to emocji w końcówce było co niemiara. Przy stanie 10 do 9 dla nas kapitalną obroną popisała się Marta Siwka i 11 do 9. Ciągle nasze siatkarki utrzymywały przewagę 2-4 punktów, może z chwilą zawahania w połowie seta. W każdym razie było spokojnie, pewnie, bez zbytnich emocji. Przy stanie 23 do 21 dla nas było zrobiło się nerwowo, ale dziewczyny w porę włączyły „6” bieg i zakończyły seta. 3:1 dla nas. SIÓDEMKA prowadzi już 2:0 i brakuje tylko jednego zwycięstwa. Oby już w Krakowie! Tradycyjne brawa dla KIBICÓW, bo byli świetni jak zawsze. Kto żyw do Krakowa! Szczegóły na www.legionovia.pl. SIÓDEMKA LEGIONOVIA PROWADZI 2:0 W GRZE DO TRZECH WYGRANYCH! MVP meczu została Kinga Bąk. Rozlosowano nagrodę miesiąca, wspaniały rower ufundowany przez BDC. Gratulujemy szczęśliwcowi.
Siódemka Legionovia - Armatura Eliteski AZS UEK Kraków 3:1 (25:23; 25:14; 18:25; 25:22)
Grały: Bąk(k), Sołodkowicz, Gierak, Studzienna, Skorupa, Łukaszewska, Siwka(l) oraz Jóźwicka, Łunkiewicz, Lizińczyk, Chojnacka, Plebanek.








